Jak powstało piwo? – krótka historia

26 — 07 — 2019
Historia piwa

Tak naprawdę historia piwa wcale nie jest krótka. Początków tego napoju należy szukać wiele tysięcy lat przed naszą erą, mniej więcej w czasach, gdy narodziła się cywilizacja. Choć najpierw piwo przypominało raczej mętną zawiesinę z drobinami zbóż, szybko znalazło miłośników, którzy docenili jego smak i inne walory. A jak człowiekowi raz coś zasmakuje, to nie lubi z tego rezygnować.

Do smażonej kiełbasy z ogniska, dla ochłody w skwarny dzień i „za naszych”, bo właśnie wpakowali piłkę do bramki – w dzisiejszych czasach piwo jest popularnym napojem, który towarzyszy nam w wielu codziennych sytuacjach. Gasi pragnienie i zachwyca lekko goryczkowym smakiem. Jest tak bardzo obecne w życiu nowoczesnych społeczeństw, że naprawdę trudno sobie wyobrazić, że to napój stary jak świat. Jego początki sięgają czasów, gdy praprzodkowie dostrzegli zalety osiadłego trybu życia i zamienili koczowanie na ciepłe ognisko, i wypełniony po brzegi spichlerz.

 

Piwna prehistoria

Pierwszy ślad napoju przypominającego piwo został odkryty w prehistorycznym sanktuarium na terenie południowo-wschodniej Turcji, którego powstanie datowane jest na 10 tysięcy lat p.n.e. To właśnie tam, na dnie 160-litrowych kamiennych koryt, naukowcy znaleźli osad zawierający szczawiany powstające po połączeniu ziaren i wody. Na tej podstawie wysnuli hipotezę o początkach omawianego napoju.

 

Większość potwierdzonych informacji pochodzi jednak z czasów bliższych naszej erze, a dokładnie ze starożytnej Mezopotamii. Zamieszkujący ją Sumerowie regularnie pijali piwo i zajmowali się jego wytwarzaniem, co dokumentują między innymi niewielkie gliniane tabliczki w zbiorach Luwru, przedstawiające postaci przygotowujące starożytne piwo z orkiszu. Świadectwem rozkwitu kultury picia piwa przez Sumerów są również późniejsze rysunki z IV wieku p.n.e., na których ludzie raczą się nim z wielkiego dzbana. Już wtedy wiedzieli, co dobre. Chociaż nie przypominało ono wówczas złotego, klarownego napoju z puszystą białą pianką, a raczej piwną zupę z ziarnami i zanieczyszczeniami, miało wielu entuzjastów, którzy przez wieki doprowadzili je do perfekcji. Co ciekawe, cieszyło się już wtedy taką popularnością, że wraz z porcją chleba stanowiło część „wypłaty”.

 

Jak je wyrabiano? Zaczynano od kiełkowania ziaren (proces ten bardzo przypominał obecne słodowanie), dodawano do nich przyprawy, a następnie miażdżono. W kolejnym kroku dolewano miodu lub soku z daktyli. Z takiej masy formowano chlebowe placki, które po wysuszeniu kruszono, gotowano z dodatkiem owoców i przypraw, by na koniec przelać płyn do glinianych dzbanów i poddać fermentacji. Oczywiście napój był niefiltrowany, pływały w nim resztki składników, więc pito go przez słomki. Jasne pełne z sokiem imbirowym pite przez słomkę wcale nie jest więc zniewagą dla tego napoju. Ciemne i mocne gatunki pijane były przez mężczyzn, a kobiety chętnie sięgały po lekkie pszeniczne odmiany i to one były odpowiedzialne za piwne rzemiosło.

deska jasnych piw

Babilon i Egipt piwem stały

Każdemu obywatelowi Babilonii przysługiwały dziennie 3 litry piwa, a wyżej postawionym nawet więcej. Żyć nie umierać dosłownie, bowiem ówczesne piwo było pożywne i co równie istotne, bezpieczniejsze od wody, która niejednokrotnie była skażona. Babilończycy kontynuowali sztukę piwowarstwa i nie ustawali w jej doskonaleniu. Zaczęli też korzystać z bardziej zaawansowanych naczyń – kadzi zaciernych i fermentacyjnych, kotłów warzelnych i cylindrycznych amfor. Jako pierwsi sięgnęli również po chmiel, by poprawić smak słodu.. Warzyli piwa jasne, ciemne i czerwone, mieszane i dosładzane, korzystali z jęczmienia, orkiszu i pszenicy.

 

W starożytnym Egipcie piwo miało nawet swój hieroglif i było drugim po chlebie składnikiem pożywienia. Nie ma się czemu dziwić. Przeważnie zawierało jedynie niewielką ilość alkoholu, za to było bogate w proteiny, błonnik i cenne dla zdrowia witaminy, a dzięki chmielowi działało m.in. moczopędnie. Najstarszy browar na świecie, datowany na 3700 r. p.n.e., znajduje się właśnie w Górnym Egipcie, podobnie jak najstarsze centrum browarnicze, w skład którego wchodziło sześć browarów. Ich przemyślana konstrukcja świadczy o tym, że sztuka piwowarska już wtedy stała na wysokim poziomie. Czym się raczyli dawni Egipcjanie? Smakowitym zythum z dodatkiem soku z daktyli oraz dizythum, po którym w głowie szumiało o wiele bardziej, bo zawierało 10-15% alkoholu.

 

W okresie dominacji greckiej i rzymskiej piwo straciło popularność na rzecz wina. Było traktowane jako mało wyszukany napój barbarzyńców.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Dzień św. Patryka – zwyczaje i tradycje
10 najpopularniejszych mitów piwnych, które czas obalić
Produkcja piwa kiedyś i dziś
Chmielowa historia Europy, czyli o Ale słów kilka

Średniowiecze i rozkwit piwowarstwa

Przełomowym okresem w historii piwa było bez wątpienia średniowiecze. W tej epoce za doskonalenie sztuki browarniczej zabrali się klasztorni mnisi, którzy aż do XII wieku mieli monopol na warzenie piwa. Początkowo produkowali je wyłącznie na potrzeby klasztorów i ich gości, ale z czasem zaczęli nim płacić. Udoskonalone receptury, szeroka wiedza i piwowarski kunszt szybko zyskały rozgłos, a przyklasztorne browary rozrosły się do okazałych i bogatych przedsiębiorstw. Zaczęto wtedy masowo dodawać do piwa chmiel. Chociaż ta praktyka była znana już w starożytnym Egipcie, dopiero w średniowieczu podjęto masową uprawę tej rośliny. Ziołolecznictwo było i jest domeną mnichów, nie dziwi więc, że postanowiono wykorzystać prozdrowotne właściwości chmielu i jego smak, by uświetnić piwo. Dzięki temu dodatkowi można je było również dłużej przechowywać, ze względu na jego właściwości bakteriobójcze. Czy dużo go wtedy spożywano? Dużo – głównie ciemne i bardzo aromatyczne, bo było zdrowsze niż woda, która w czasach średniowiecza nie należała do najczystszych.

 

XIII wiek przyniósł wielki rozkwit browarów dworskich i miejskich. I nie ma w tym nic zaskakującego. Chmielowy napój cieszył się coraz większym popytem, władcy dostrzegli w nim źródło bogactwa. Wytwórcy, którym przyznano przywilej warzenia, musieli oczywiście płacić podatki, ale ten biznes się opłacał. Już nie tylko klasztorne piwa miały swoich zagorzałych miłośników, również piwo z miejskich warzelni zyskiwało coraz większą popularność i jakością konkurowało z klasztornymi recepturami. Wszystko dzięki utalentowanym piwowarom sprowadzanym na królewskie dwory, którzy nadzorowali produkcję. Zaczęto dbać o jakość składników i rozwój sztuki piwowarskiej, a wytwórcy zrzeszali się i organizowali w gildie, by strzec opracowanych receptur i tajników rzemiosła.

 

Okres piwnej prosperity w Europie trwał aż do XVII wieku. W tym czasie na terenie Europy, głównie we Francji, Niemczech i Czechach, powstało wiele liczących się browarów słynących z unikatowych produktów, a rok 1516 przyniósł ustanowienie słynnego Bawarskiego Prawa Czystości. Reinheitsgebot uregulował ceny oraz szczegółowo określił składniki, jakich wolno było używać do warzenia piwa.

wnętrze browaru

Wynalazki i wielkie odkrycia

Po fali niepokojów społecznych w XVII wieku oraz latach wzlotów i upadków w browarnictwie na terenie Europy wreszcie nadeszły lepsze czasy. XVIII i XIX wiek to era rozwoju gospodarczego i postępu technicznego, które znacząco wpłynęły na browarnictwo. Wśród odkryć i wynalazków, które zrewolucjonizowały produkcję piwa, warto wymienić termometr alkoholowy wynaleziony przez René Antoine Ferchault de Réaumur, badania nad fermentacją pod okiem Antoine Lavoisiera, cukromierz skonstruowany przez Carla Josepha Napoleona Ballinga czy wreszcie przełomowe badania nad pasteryzacją przeprowadzone przez Ludwika Pasteura, dzięki którym piwowarzy nauczyli się kontrolować proces fermentacji brzeczki.

 

W wieku XVII, XVIII i XIX zaczęły powstawać największe światowe browary – ruszyła produkcja portera w Dublinie, lagera w Wiedniu, a w Pilznie Joseph Grolla opracował nowy sposób warzenia piwa metodą dolnej fermentacji. Dzięki niej piwosze na całym świecie mogą cieszyć się klarownym, złocistym piwnym napojem nasyconym CO₂. Pod koniec XIX wieku duński naukowiec Emil Christian Hansen wyhodował w laboratorium Carlsberg pierwszą kulturę drożdży piwowarskich. Wynaleziona została też pierwsza maszyna chłodnicza do sztucznego schładzania (patent szybko wykorzystali piwowarzy, by chłodzić beczki nie w bryłach lodu, ale w bardziej zaawansowany sposób), a maszyna parowa Jamesa Watta przyspieszyła transport i podgrzała kadzie parą. W tych stuleciach produkcję podjęły również największe polskie browary – w 1629 roku w kadziach zaczęło się warzyć Tyskie, Okocim wystartował w 1845, a w 1856 dołączył do nich Żywiec. Od tych czasów piwo ma się bardzo dobrze, a piwowarzy nie ustają w doskonaleniu kunsztu i wymyślaniu nowych receptur, czego przykładem są nowe kraftowe piwa i browary.

para na pomoście

A na koniec rozwiejmy kilka wątpliwości…

Wyżej opisana pokrótce historia piwa być może sprawi, że inaczej spojrzysz na ten bursztynowy napój z lekką pianką. Pozostaje jedynie rozwiać kilka wątpliwości. Pierwsza z nich to „Czy piwo robi się z chmielu?” Odpowiedź brzmi – nie. Głównym surowcem, którego potrzebuje piwowar, jest słód, czyli ziarna zbóż, przeważnie jęczmienia, przez pewien czas poddawane procesowi słodowania, w którego trakcie zawarte w nim enzymy zostają uaktywnione umożliwiając w czasie zacierania zmianę skrobi w cukry fermentowane przez drożdże. Chmiel to jedynie dodatek, przyprawa odpowiadająca za charakterystyczną goryczkę i aromat piwa.

 

Kolejny mit to popularna opinia, że najlepsze piwo to piwo zimne. Nie do końca. Zbyt niska temperatura na pewno nie pozwoli doświadczyć pełnego bukietu smaków, zabije niuanse i jedyne, co może dać, to ból gardła. Piwa jasne rzeczywiście lepiej smakują dobrze schłodzone, ale ciemnymi warto się delektować, gdy mają wyższą temperaturę – około 10°-12°C.

 

Niektórzy twierdzą również, że dobre piwo to piwo klarowne. I to nie do końca jest to prawdą –wszystko zależy od indywidualnego gustu i preferencji. Na rynku istnieje wiele piw niefiltrowanych, które zachwycają bogatym smakiem, z wyraźnymi nutami drożdży i chmielu. Pełny smak i bogactwo witamin oraz składników mineralnych – oto czym rekompensują brak przejrzystości. Prawdą natomiast jest, że osad może skracać żywotność piwa. Zanim zrobisz łyk, sprawdź datę ważności.

 

Następnym razem, gdy chwycisz za kufel, będziesz wiedział, że piwo to napój z tysiącami lat historii, który zaczynał jako mętny płyn z pływającymi w nim ziarnami zbóż. Że na samym początku pito go przez słomkę, a chmiel pojawił się w nim na dobre dopiero w średniowieczu i wcale nie stanowi jego istoty.

CZY JESTEŚ OSOBĄ PEŁNOLETNIĄ?