Jakie piwo – lane, z butelki czy z puszki?

19 — 06 — 2019
Piwna kultura

Wielbiciele piw dzielą się na trzy grupy – jedni piją piwo lane, inni z butelki, a jeszcze inni z puszki. Wielu z nich jest przekonanych o wyższości jednego sposobu serwowania nad drugim. Jak to wygląda w rzeczywistości? Wokół różnych sposobów podawania piwa narosło mnóstwo mitów, które warto obalić, aby móc w pełni cieszyć się prawdziwym smakiem piwa.

Piwo jest napojem spożywanym na całym świecie.

Nic więc dziwnego, że w różnych krajach podawane jest ono na różne sposoby, a ich mieszkańcy mają swoje przyzwyczajenia. Z drugiej strony, tak duża różnorodność i szeroki wachlarz możliwości, dają wielbicielom tego napoju okazję do sprawdzenia nowych smaków, rodzajów, porównania ich ze sobą – jednym słowem: do zgłębienia swojej pasji. Jakie są najpopularniejsze sposoby podawania piwa oraz najczęściej pojawiające się w tym kontekście mity?

 

Krótka historia serwowania piwa

Zanim przejdziemy do omówienia zalet i wad różnych sposobów podawania piwa, warto wspomnieć o kilku faktach, które miały miejsce w historii tego napoju, a które mogły wpłynąć na kształtowanie opinii na temat jego konkretnych form. Piwo znane było już w czasach starożytnych. Przez wieki ulegały zmianom technologia produkcji, smak, kolor, a także sposób serwowania. Momentem przełomowym dla piwa stał się XVII wiek, kiedy wynaleziono metodę produkcji szklanych butelek i opracowano sposób ich zamknięcia. Kolejna rewolucja nadeszła, kiedy jako pierwszy na pomysł wykorzystania puszki do przechowywania napojów wpadł amerykański piwowar Gottfried Krueger. Przez długi czas testował rozlewane do aluminiowych puszek piwo pod kątem koloru, zapachu i smaku, a dopracowanie powłok do stanu, w którym nie wchodziły w reakcję z napojem i nie wpływały na jego właściwości, zajęło mu ponad rok. Pierwsze puszki dopuszczone do obrotu wyglądały zupełnie inaczej niż te, które znamy dziś – były cięższe, niekiedy zakończone kapslem. Ten patent szybko podchwyciły inne browary i piwo w szklanych butelkach przestało być jedynym dostępnym na rynku. Co ciekawe, obecnie większość browarów korzysta z bardzo zbliżonych wzorców butelek i puszek – o wiele większy nacisk kładzie się na design etykiet.

znajomi na piwie

Piwo w butelce – najpopularniej i najlepiej?

Piwo w butelce wyparło najpopularniejsze do momentu jego pojawienia się piwo w beczkach. Pierwsze butelki wytwarzano z niskiej jakości szkła, przez co ich wykorzystywanie było niebezpieczne. Z czasem jednak szkło stawało się coraz solidniejsze, a dzisiaj wybór piwa w tego typu opakowaniach jest praktycznie nieograniczony. Przez wielu piwoszy butelka uważana jest za najbezpieczniejszy dla zachowania smaku sposób przechowywania. Jest to także najlepszy sposób pod względem ekologicznym – do wytworzenia butelki potrzeba mniej energii niż do produkcji aluminiowej puszki. Co warto wziąć pod uwagę, jeśli chodzi o piwo butelkowane? Przede wszystkim kolor butelki. Często powielanym mitem jest ten, że piwo w butelce zielonej jest mniej smaczne niż to w tradycyjnej butelce brązowej. Nie jest to do końca prawda. Zgodzić się jednak można, że kolor butelki ma znaczenie. Okazuje się, że butelka ze szkła zielonego przepuszcza więcej światła niż szkło brązowe. Piwo w butelce zielonej czy przeźroczystej warto przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu – ekspozycja na światło i ciepło pogorszy jego smak.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Piwo Pilzner – rodzaje i historia
Jak odkryć ulubione piwo?
Piwo grzane, czy to wciąż piwo?
7 dobroczynnych skutków spożywania piwa

Piwo z puszki gorsze niż z butelki?

Piwa w puszkach, choć mają wiele zalet, takich jak możliwość wygodnego przenoszenia i przewożenia czy też zaoszczędzenia miejsca, mają swoich przeciwników. Czym sobie na to zasłużyły? Konsumenci często wskazują na wyższość piwa w butelkach nad puszkami, co argumentują o wiele bardziej wyrazistym smakiem w przypadku napoju serwowanego prosto ze szkła. Ile w tym prawdy? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Chciałoby się zasugerować, że przemysł piwny jest dziś na tyle rozwinięty, by zapewniać jednakowy smak napoju bez względu na rodzaj opakowania. To przekonanie mogło utrwalić się w ubiegłych dekadach, kiedy tworzywa sztuczne bywały różnej, niekiedy naprawdę wątpliwej jakości. Tego typu opakowanie nie pozostawało, rzecz jasna, bez znaczenia, jeśli chodzi o czystość i smak piwa. Istnieje na ten temat także druga hipoteza – pierwotnie piwo produkowane było w butelkach. Gdy na rynek weszło piwo w puszkach, dzięki niższym kosztom materiałów na opakowanie konkurencja znacznie się zaostrzyła. Ludzie zaczęli masowo sięgać po tańszą nowość, a piwo w butelkach zaczęto uważać niemal za produkt luksusowy. Być może to właśnie w tym momencie piwo puszkowane straciło szanse na reputację i zaczęło być „produktem drugiej kategorii”. Istnieje również hipoteza, że to właśnie przekonania mają negatywny wpływ na doznania smakowe osób kosztujących piwa. Oznacza to, że gdy widzimy opakowanie, z którego spożywamy napój, budzi ono w nas pewne emocje, odpowiedzialne za to, czy piwo będzie nam smakować czy też nie. Najważniejsze jest to, że ludzie piją piwo prosto z puszki i nie przelewają go do szklanek. W momencie styku ust z puszką można czasami poczuć metaliczny posmak, dlatego wielu uważa, że puszka jest gorsza. Nie jest to prawdą, bo od środka puszka jest pokryta specjalną powłoką, dzięki której płyn nie wchodzi w reakcję z opakowaniem. Piwo wystarczy przelać do szkła, aby nie czuć metalicznego posmaku.

poast piwem

Piwo lane – ważne jest szkło!

Wśród wielbicieli piwa nie brakuje także tych, którym najlepiej smakuje piwo lane z kega (beczki metalowej) lub tzw. petainerów (duża butla PET ze specjalną końcówką). Zalet takiego sposobu podawania jest mnóstwo – po pierwsze, aby skosztować tego typu napoju, należy udać się do baru lub pubu. Takie miejsca sprzyjają spotkaniom towarzyskim, wprawiają gości w dobry nastrój, a przede wszystkim najczęściej urządzone są w sposób zachęcający do wielogodzinnego biesiadowania przy kuflu. W Polsce nie brakuje doskonałych miejsc, w których serwowane są zarówno piwa znane na całym świecie, jak i produkty małych, lokalnych browarów. Wokół piwa lanego często krążą jednak błędne przekonania. Jednym z nich jest posądzanie właścicieli lokali o rozrabianie piwa z wodą. Tymczasem nie ma możliwości dolewania wody do kega czy petainera – jedynym sposobem byłoby dolewanie wody do kufla lub szklanki, ciężko jednak uwierzyć, że ktokolwiek ryzykowałby swoją reputację, by zaoszczędzić kilka mililitrów napoju... Warto natomiast wiedzieć, że jeśli piwo jest pozbawione pożądanego bukietu, a jego smak jest niewyraźny, niczym zmieszany z wodą, najpewniej zostało ono zaserwowane w zbyt niskiej temperaturze. Jest kilka kwestii, na które fani piwa lanego zawsze zwracają uwagę – są one bowiem kluczowe dla ostatecznej oceny napoju, ponieważ bezpośrednio wpływają na jego smak.

O co chodzi? O zabiegi, które wydają się nie mieć większego znaczenia, a które mogą całkowicie odmienić odbiór piwa. Jako pierwsze na myśl nasuwa się przepłukanie szklanki czy pokala zimną wodą przed wlaniem do niej piwa. Używa się do tego celu specjalnego zraszacza, czyli kratki, którą naciska się, stawiając szklankę do góry nogami. Osoby, którym specyfika profesjonalnego podawania piwa jest obca, traktują to jako dziwactwo i dopatrują się w tym zachowaniu podstępu rodem z filmu kryminalnego. Czy barman właśnie próbuje rozcieńczyć piwo? Oczywiście, że nie! To najwłaściwszy na świecie sposób przygotowania szkła do podania piwa. Nie służy to jednak jego umyciu, a jedynie przepłukaniu – nie ma się czym martwić. Tak znikoma ilość wody na pewno nie wpłynie na pogorszenie smaku. Woda, którą opłukiwane jest szkło, pełni inną ważną rolę – pozostając na ściankach szklanki, zmniejsza tarcie, w wyniku którego piwo może pienić się jak szalone i sprawiać kłopoty z serwowaniem. Woda ze zraszacza powinna być zimna – dzięki niej napój znajdujący się w szklance pozostanie chłodny na dłużej. Niestety nie wszystkie bary oferujące piwo lane dysponuje zraszaczami - to domena pubów specjalistycznych. Z tego powodu warto wybierać lokale typowo piwne, nowoczesne – z pewnością barmani znają się na swoim fachu i mają do dyspozycji właściwe wyposażenie.

otwarta puszka piwa

Piwo w plastikowych butelkach – czy moda zawsze jest dobra?

Ostatnimi czasy, coraz więcej specjalistycznych sklepów z piwami i typowo piwnych knajp sięga po plastikowe butelki i nalewa do nich piwo prosto z kranu. Klienci takie piwo mogą zabrać na wynos. Tak serwowane piwa, cydry, a nawet wina od dawna dostępne są w pozostałych krajach sąsiedzkich takich jak Słowacja czy Ukraina – ciekawe, czy równie dobrze ta możliwość przyjmie się na polskim rynku. Póki co, takich miejsc jest niewiele. Do nalewania piwa do plastikowych butelek wykorzystywane są specjalne nalewaki przeciwciśnieniowe. Choć ciężko jednoznacznie ocenić ten sposób, niewątpliwą zaletą jest mniejsza waga w stosunku do tradycyjnych butelek szklanych. To ciekawe rozwiązanie, jeśli chodzi o piwa niedostępne w sprzedaży butelkowej – butelkę można nabyć w barze, a dzięki temu rozwiązaniu zabrać ją ze sobą do domu. Z drugiej strony, brązowy plastik nie jest raczej kojarzony z luksusem, a więc sprzedaż piwa w takich butelkach jest niekoniecznie dobra wizerunkowo – szczególnie biorąc pod uwagę rosnący trend proekologiczny. Kolejna kwestia to trudności z chłodzeniem – o ile piwo w butelce szklanej potrafi utrzymać niską temperaturę naprawdę długo, plastik niestety nie ma takich właściwości. Ilu ludzi, tyle sposobów na podawanie i spożywanie piwa. Jedni lubią szkło, drudzy puszki, trzeci piwo lane. Jednak zamiast uparcie obstawać przy jednym rodzaju piwa, warto od czasu do czasu otworzyć się na nowe doznania.

UDOSTĘPNIJ:
CZY JESTEŚ OSOBĄ PEŁNOLETNIĄ?