Czy piwo bezalkoholowe zawiera alkohol?

18 — 07 — 2019
Warzenie

Jak pokazują statystyki, piwo bezalkoholowe – choć nie zawsze tak było – cieszy się obecnie coraz większym zainteresowaniem. Skąd nagły wzrost zainteresowania takimi napojami? Co warto wiedzieć na ich temat i czy takie piwo faktycznie nie zawiera ani grama alkoholu?

Piwo bezalkoholowe – czy naprawdę nie zawiera alkoholu?

Po piwo bezalkoholowe często sięgają osoby, które w danym momencie nie mogą pozwolić sobie na wypicie piwa tradycyjnego – np. kierowcy. Ale czy takie piwo faktycznie pozbawione jest alkoholu? Nie zawsze. W Polsce piwo bezalkoholowe to takie, które zawiera nawet do 0,5% objętości alkoholu. Choć taka ilość alkoholu nie powinna wywoływać skutków ubocznych, to jednak w niektórych przypadkach lepiej zastąpić taki napój piwem 0 procent. Jest to nowość na naszym rynku, która właściwie z każdym dniem zyskuje coraz większą popularność.

 

Kolejnym rodzajem piw są tzw. radlery – czyli piwa smakowe o niższej niż tradycyjne piwa objętości alkoholu. Napoje takie są połączeniem piwa i lemoniady bądź piwa i soku owocowego. Zawierają zwykle około 2% objętości alkoholu, stanowią świetną alternatywę dla kolorowych drinków i są szczególnie chętnie spożywane podczas upałów. Na rynku znajdziemy różnorodne radlery – o smaku limonki, limonki i mięty, cytrusowe, jabłkowe, gruszkowe, malinowe i wiele więcej.

Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że w różnych krajach przyjęto odmienne regulacje co do zawartości alkoholu w piwach bezalkoholowych. Wielka Brytania jest w tym zakresie najbardziej radykalna i dopuszcza obecność zaledwie 0,05% alkoholu w piwie bezalkoholowym. Bardziej pobłażliwe są natomiast Australia i Nowa Zelandia – tam piwo bezalkoholowe może zawierać nawet 1,15% objętości alkoholu. Warto o tym wiedzieć, jeśli w najbliższym czasie wybieramy się zagranicę i planujemy zakup takiego piwa.

 

Ciekawostka: Nie brakuje sceptyków, którzy twierdzą, że piwo zawierające nawet 0,5% alkoholu jest szkodliwe dla zdrowia. Warto w tym miejscu pamiętać o tym, że wiele produktów spożywczych także może zawierać alkohol. Są to na przykład:

● słodycze i desery: czekoladki, żelki, cukierki owocowe, tiramisu, mus czekoladowy, owoce gotowane w cukrze

● produkty gotowe: kiszona kapusta, kapusta czerwona, niektóre zupy i sosy, dania z dziczyzny, gotowe klopsiki, filety rybne, małże, kefir

● wyroby piekarnicze: ciastka, rogaliki, ciasta z masami, torty (np. w szczególności szwarcwaldzki tort wiśniowy)*

*Na podstawie danych Centrali Konsumenckiej w Hamburgu.

produkcja piwa

Piwo bezalkoholowe – sposoby produkcji

Specjaliści przekonują, że piwo bezalkoholowe od tradycyjnego różni się tylko zawartością alkoholu. Bez zmian pozostają inne walory – smak, piana, zapach i klarowność. W teorii mogłoby się to zgadzać – do produkcji obu piw używa się przecież dokładnie tych samych składników. Sceptycy twierdzą jednak, że piwo bezalkoholowe w ogóle nie smakuje jak piwo z zawartością alkoholu. Komu wierzyć? Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto przyjrzeć się różnym sposobom produkcji piwa bezalkoholowego, np.:

 

Metoda 1.: To ona może być winna powstaniu teorii, że piwo bezalkoholowe nie ma smaku. Dlaczego? Stosowana jeszcze do niedawna (dziś wypiera ją nowocześniejsza metoda 2.) zakładała, że aby otrzymać piwo bezalkoholowe, należy w pewnym momencie przerwać proces fermentacji. By to osiągnąć, usuwano drożdże albo drastycznie obniżano temperaturę. Choć w wyniku takiego procesu otrzymywano piwo z niską zawartością alkoholu, to napój taki faktycznie mógł mieć smak różny od piwa tradycyjnego. Dlaczego? Piwo, które nie przeszło pełnego procesu fermentacji, mimo że wyglądało jak tradycyjne, miewało znacznie obniżone walory smakowe.

 

Metoda 2.: Po tę unowocześnioną metodę sięga coraz więcej browarów, zarówno dużych, jak i małych. Czym różni się od starszej poprzedniczki? Zakłada oddzielenie alkoholu od piwa na samym końcu procesu produkcyjnego. W tym wypadku piwo przechodzi przez pełen proces warzenia i fermentacji, a następnie jest poddawane dealkoholizacji w celu usunięcia alkoholu. W tym przypadku piwo posiada o wiele lepsze walory smakowe i aromatyczne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Historia piwa – jak to się zaczęło?
Pięć najpopularniejszych stylów piwnych
Jakie piwo – lane, z butelki czy z puszki?
Idealne sposoby na podanie piwa

Historia piwa bezalkoholowego Tradycyjne piwo jest z nami od niepamiętnych czasów. Produkowane było już w starożytności przez Sumerów. Piwem zachwycali się Słowianie i polska szlachta czy królowie. Historia piwa bezalkoholowego jest znacznie krótsza, jednak – wbrew pozorom – nie zostało ono wynalezione w ostatnich latach.

 

Piwa z niską zawartością alkoholu znane były już w średniowiecznej Europie. Stanowiły doskonałą alternatywę dla wody, która często była zanieczyszczona. Piwo z niską zawartością alkoholu okazywało się też zwyczajnie tańsze w produkcji – z tego względu często pojawiało się ono jako napój dla mas przy okazji organizowania różnorodnych imprez czy festiwali.

 

Piwo bezalkoholowe na dobre pojawiło się na rynku w czasach prohibicji. Gdy w roku 1919 Kongres USA przyjął Narodową Ustawę o Prohibicji, w społeczeństwie zawrzało. W tym czasie przeciętny Amerykanin spożywał aż trzy razy więcej alkoholu niż w roku 2010. Przyjęta przez Kongres ustawa zakazywała produkcji, sprzedaży i transportu alkoholu, lecz – jak można się domyślić – Amerykanie szybko zaczęli szukać sposobów na jej obejście. Kwitł podziemny handel. By zaspokoić potrzeby społeczeństwa (a także, by utrzymać się na rynku), niektóre browary zdecydowały się na wprowadzenie do swojej oferty niskoalkoholowych toników (zawartość alkoholu nie mogła przekraczać 0,5% – czyli objętości do dziś dopuszczalnej w przypadku piw bezalkoholowych). Po zniesieniu w 1933 roku prohibicji piwo bezalkoholowe nie cieszyło się zbytnią popularnością – szczególnie, że napój ten nie do końca smakował jak tradycyjne piwo.

 

Piwo bezalkoholowe ponownie pojawiło się w ofercie w latach 80. i 90. ubiegłego wieku jako odpowiedź na potrzeby przeciwdziałania alkoholizmowi. W 1986 roku Guinness wprowadził do swojej oferty piwo bezalkoholowe (0,5%) „Kaliber”, które miało stanowić konkurencję dla istniejących piw z niską zawartością alkoholu. Jednak dopiero pod koniec obecnej dekady piwo bezalkoholowe doczekało się należnego mu miejsca na podium. W 2018 roku zanotowało blisko 80% wzrost. Dzisiaj udział piw bezalkoholowych w całym rynku piwa w Polsce wynosi aż 3%. Tendencja ta stale rośnie. Zmiana trybu życia na zdrowszy, rosnąca świadomość konsumentów i piwna rewolucja związana ze wzrostem zainteresowania różnorodnymi gatunkami piw spowodowały, że konsumenci nie sięgają już po pierwsze z brzegu jasne pełne. Popularność zdobywają piwa bezalkoholowe, które pozwalają rozkoszować się pełnią smaku bez skutków ubocznych w postaci szumu w głowie czy kaca.

różne rodzaje piwa

Piwo bezalkoholowe a zdrowie

Wzrost zainteresowania zdrowym trybem życia, a także rewolucja piwna spowodowały, że Polacy z większą uwagą zaczęli przyglądać się różnorodnym piwom. Pierwszym wyborem przestał być jasny lager. Wzrosło zainteresowanie piwami kraftowymi czy piwem bezalkoholowym – to ono zanotowało w ostatnim czasie największy wzrost (aż 80%!). Okazuje się, że Polacy coraz chętniej sięgają po piwo dla jego smaku, niekoniecznie chcąc przy tym poddać się działaniu procentów. Zdecydowanie warto zaznajomić się z ofertą piw bezalkoholowych dostępnych na rynku, tym bardziej że jest ona stale powiększana.

wnętrze browaru
UDOSTĘPNIJ:
CZY JESTEŚ OSOBĄ PEŁNOLETNIĄ?